Ta procedura medyczna dałaby mi największą szansę na kilka lat produktywnego życia, ale nieuchronnie zabiłaby też zdrową tkankę mózgową sąsiadującą z guzem. Chociaż ten ostatni czynnik - brak możliwości jasnego myślenia - przeraził mnie, nie wahałem się podjąć decyzji.
·