Zdając sobie sprawę, że Brytyjczycy nie są skłonni do zrzeczenia się wszelkich roszczeń do tego terytorium, Polk zaproponował, aby podzielić ziemię na 49° szerokości geograficznej (dzisiejsza granica Waszyngtonu z Kanadą). Jednak Brytyjczycy odrzucili amerykańskie roszczenia do ziemi na północ od rzeki Columbia (dzisiejsza granica północnego Oregonu). W rzeczywistości brytyjski sekretarz spraw zagranicznych odmówił nawet przekazania propozycji Polka do Londynu.
·